Niezupełnie. Potępiam jej obecną postać ze starszyzną “uczonych”, nie dopuszczających do siebie żadnego oddechu świeżości, a jedynie ludzi którzy podczas studiów poddali się praniu mózgów i dostosowani zostali do struktur. Nie potępiam natomiast samej idei, bowiem ludzie o wyższych aspiracjach powinni mieć możliwość budowy własnego modelu świata i zależności w świecie, oraz przekazania swoich wniosków innym. Nie każdy chce przyjmować przygotowaną przez specjalistów gotowe obrobione informacje. Czy tacy, twórczy ludzie muszą być zapychani obrobionymi informacjami przyrządzonymi przez filozofów? Przecież tacy właśnie ludzie powinni filozofię tworzyć. Owszem są domorośli, ale doświadczenie jest tym co daje im przewagę nad biurkowymi, akademickimi filozofami zawodowymi.


Comments

You must be logged in to post a comment.