Filozofia uznawana jest za lepszą, odmienną jakościowo dziedzinę wiedzy, bywa nawet nazywana królową nauk. Filozof jest uznawany za człowieka wielkiego tylko z racji ukończenia odpowiedniego fakultetu. Nikt w racjonalny sposób nie patrzy na celowość i skutki uprawiania tej nauki. A szkoda.
Od paru wieków filozofia (gr. umiłowanie mądrości) zajmuje się umiłowaniem mądrości w sposób platoniczny. Ktoś kto dotknie obiektu miłości uznawany jest za profana i wykluczany ze środowiska. Słusznymi uznaje się wspomnienia i rozpamiętywania jak to starożytni doznawali mądrości, spekulacje na temat “co powiedziałby filozof starożytny X czy Y gdyby żył dzisiaj” (wydawane pod nazwiskiem spekulanta), oraz rozmyślania w oparciu. Filozofowie kochają mądrość. Bez wzajemności.